Masz zaplanowany weekend: Kraków–Zakopane–Nowy Sącz i z powrotem. Łącznie jakieś 500 kilometrów, kilka przełęczy, dobre widoki. Chcesz mieć z tego nagranie.
Pytanie: jak to ogarnąć, żeby nie wyjść z garażu z telefonem w ręku i listą kroków do wykonania?
MotoLens nie nagrywa sam — i to jest zaleta
Warto to powiedzieć wprost, bo wiele osób myśli inaczej: MotoLens nie włącza nagrywania automatycznie. Aplikacja wykrywa, że zaczynasz jazdę — na podstawie ruchu i prędkości — i wysyła powiadomienie. Ty decydujesz, czy kliknąć i zacząć nagrywać.
Na krótkich trasach to nie robi różnicy. Na długim wyjeździe to przewaga. Nie chcesz nagrywać tankownia i kawiarni. Chcesz nagrywać Zakopane od strony Gubałówki. Kontrolujesz, co wchodzi do biblioteki.
Przed wyjazdem: sprawdź miejsce na iPhone'ie
Godzina nagrania w Full HD to mniej więcej 1,5–2 GB. Dwa dni jazdy, powiedzmy sześć godzin materiału — to 9–12 GB. Przy 4K liczyć się będzie kilka razy więcej.
Przed wyjazdem: Ustawienia → Ogólne → Pamięć iPhone'a. Upewnij się, że masz co najmniej 15 GB wolnego. Możesz też obniżyć jakość nagrania w MotoLens do 1080p — przy większości motocyklowych klipów różnica między 1080p a 4K jest minimalna.
Włącz powiadomienia i ustaw lokalizację na "Zawsze" — bez tego GPS nie śledzi trasy w tle.
Na trasie: etapami, nie ciągiem
Przy długich wyjazdach nie nagrywasz jednego pięciogodzinnego klipu. Nagrywasz etapami.
Wychodzisz z postoju → widzisz powiadomienie MotoLens → stuknięcie → jedziesz. Na kolejnym postoju zatrzymujesz nagranie. To nie jest skomplikowane — brzmi skomplikowanie, ale w praktyce to tyle co odebranie wiadomości.
Możesz też użyć Siri: "Hej Siri, zacznij nagrywanie w MotoLens" kiedy stoisz na światłach przed wyruszeniem. Ręce na kierownicy, telefon w uchwycie, nagrywanie działa.
Krótsze klipy mają jeszcze jedną zaletę: łatwiej je później przeglądać. Wiesz, który klip to Gubałówka, który to zjazd przez Gorce.
GPS: trasa widoczna po powrocie
Każdy klip nagrany z aktywnym GPS zawiera ślad trasy. Po weekendzie możesz przejrzeć dokładną drogę — kiloletry, czas, miejsca postoju. Nie musisz nic zapisywać ręcznie.
Dla wielu motocyklistów to sam w sobie dobry powód do nagrywania. Archiwum wyjazdów, które rośnie samo.
Biblioteka klipów: po powrocie do domu
Po powrocie otwierasz MotoLens i widzisz klipy posortowane według jazd. Możesz przeglądać, odtwarzać i eksportować.
Dwa kroki, które warto zrobić tego samego wieczoru: oznacz klipy, które chcesz zachować (te z dobrymi widokami, ciekawymi momentami na trasie). Usuń resztę. Nagranie całego dnia jazdy zajmuje miejsce — a większość z tego to zwykłe kilometry autostrady, których nikt nie potrzebuje.
Eksportuj ulubione fragmenty do Zdjęć lub udostępnij bezpośrednio. Nic bardziej skomplikowanego.
Kilka rzeczy, które mogą zaskoczyć
iPhone nagrzewa się przy długim nagrywaniu na słońcu. To nie jest problem specyficzny dla MotoLens — każda kamera tak ma. Przy temperaturach powyżej 30°C i kilku godzinach nagrania w uchwycie na słońcu: spodziewaj się komunikatu o temperaturze. Postoje na chwilę w cieniu wystarczają.
Bateria. MotoLens nagrywa video z aktywnym GPS — to sporo obciążenia. Przy całodniowej jeździe potrzebujesz ładowania przez uchwyt albo powerbanku. Z ładowaniem w USB możesz nagrywać bez przerwy.
Na koniec
MotoLens jest dostępny za darmo w App Store — tylko na iPhone, Android w planach. Pobieranie nic nie kosztuje.
Nie musisz nagrywać każdego wyjazdu. Ale kiedy jedziesz trasą, na której zależy ci na materiale — przez Tatry, przez Bieszczady, przez Sudety — szkoda nie mieć tego na klipie. Detekcja jazdy przypomni ci o nagrywaniu, Siri uruchomi je bez dotykania ekranu, a biblioteka zbierze wszystko w jednym miejscu.
Jeśli zastanawiasz się nad wyborem między MotoLens a dedykowaną kamerą motocyklową, sprawdź nasze porównanie: MotoLens czy dedykowana kamera na motor? Albo odwiedź stronę MotoLens żeby dowiedzieć się więcej o funkcjach.